Osobo pierwsza.
Faktem jest, że jesteś dla mnie nadzwyczaj ważna bowiem dodałaś moim ziemskim wędrówkom od zatrzęsienia śmiechu i wszystkich odcieni najbardziej pozytywnych barw znajdujących się w całym wszechświecie. Na własnej skórze przekonałaś się moja Droga Osobo, że moje życiowe tournee bez Twojej przepełnionej impulsywnością duszy nie toczyłoby się w tak absurdalny i fantastyczny sposób. Bez względu na to czy słońce jest po drugiej stronie kuli ziemskiej czy może właśnie otwiera nam powieki swym blaskiem, bezustannie mam ochotę na to by egzystować w Twoim towarzystwie. Twoja nadwrażliwość na punkcie mojego bezpieczeństwa jest chwilami uciążliwa a nerwów dodaje mi to jak bardzo jesteś uparta/y i jeszcze nigdy nie dałeś/aś przemówić sobie do rozumu. Żeby zmotywować Cię do pracy trzeba się konkretnie napocić jednak kiedy już dostaniesz fuchę w swoje ręce jesteś niebywale dokładny/a i perfekcyjny/a w tym co robisz, co mi imponuje ... leniu. Nienawidzę Twojej zasranej nieodpowiedzialności i lekkomyślności w niektórych sytuacjach przez co Ty masz niemało wyrządzonych szkód a ja niemało wylanych łez w trosce o Twoje zdrowie. Ile razy wszystko mogło się dla Ciebie tak tragicznie skończyć, Ty nadal pozostawałeś/aś niezłomny/a, niezmordowany/a i oporny/a mimo tego, że wszyscy się o Ciebie martwili. Kocham Twoją nadpobudliwość ale ma ona swoje minusy.