"I Heart Boobies"

 Otóż co ciekawe w niektórych miastach zachodnich Stanów Zjednoczonych, zakazano uczniom szkół wnosić do placówek opasek z napisem " I heart boobies". Owe opaski mają wspierać kobiety chore na raka piersi, poprzez kupno ich za symboliczne pieniądze przeznaczone na leczenie osób chorych. Zarządy w szkołach stwierdziły, że noszenie takowych bransoletek nakłania uczniów do rozmów, na które nie są jeszcze gotowi mając na względzie ich wiek. Oświadczyli, że to prowokacja do rozmów niestosownych i niewłaściwych bowiem sprowadzają się one do tematów seksualnych co jest nietaktowne. To jakiś absurd, każdy uczeń jest świadomy tego co kupuje i w jakim celu to robi. To powinno wejść do porządku dziennego a nie siać zamęt. Dopiero teraz amerykańskie dzieci zaczną dyskutować o tym, o czym zrobiło się w ich miastach głośno i o tym jak odbierane są opaski przez dyrekcję a patrzą na nie przez jakiś cholerny seksualny pryzmat co mi osobiście się w ogóle tak nie kojarzy. A jeśli już mają być wszczynane osnowy na tle seksualnym, dlaczego nauczycielom miałoby to przeszkadzać, prędzej czy później treści w tym zakresie będą im znane a rozmowy nawet wskazane. A to rodzice powinni decydować o tym o czym dzieciaki rozmawiać powinny a o czym zaś nie, to już jest kwestia wychowania. Kupa. Taki miły akcent na koniec.