Kiedy czuje się pociąg fizyczny, nieczystą namiętność fizycznych kształtów, to nie jest miłość. Tak w każdym razie twierdzą filozofowie, którzy nie obcowali nigdy z kobietami. Niemniej jednak miłość bezcielesna nie istnieje nawet kiedy jest jak najbardziej dostojna za to też dostojna być nie może kiedy jest jak najbardziej cielesna. Przecież materia to wypróbowany środek na przezwyciężenie wstydu. Między każdym słowem mogłabym wstawić wyraz 'umiar' . Miłość jest dla ludzi inteligentnych? Dla tych rozważnych, rozsądnych i zrównoważonych emocjonalnie osób? Kto potrafi stosować rozum w miłości? Jak posługiwać się logiką gdy nad nią góruje wyobraźnia, fantazja i cele. Kiedy uwielbienie jest wystarczająco silne, oczekiwanie staje się szczęściem a kto z tego rezygnuje? Głupcy. Nie wariaci. Głupcy.
Oto arcydzieło naszej cywilizacji.
Z miłości uczyniliśmy zwyczajną sprawę.
Dlaczego tylko mnie to przeszkadza?
Po kim ja to kurwa mam.