Uprzejmie informuję, iż pogoda jest pierwszorzędna. Nie tęsknię za wszechobecnymi strugami światła, które pompują ze nas ostatki sił, które odbierają apetyt, ściskają dwie półkule mózgowe (może mózgoczaszka ma jeszcze jakieś wolne wakaty, może, może...) i konfiskują dobry nastrój w zamian dając jedynie kupowaty kolor skóry, na którym nieszczególnie mi zależy. Bo niby dlaczego to ciemne ma być bardziej atrakcyjne? W każdym razie z nie mniejszym uśmiechem donoszę, że deszcz wreszcie zaszczycił nas swoją obecnością (chłonę go jak tampon OB) co skłoniło mnie do ubrania brudnych, zielonych jak trawa z kupą glanów. Zanim nie padnie sakramentalne, ostateczne "Spoczywaj w pokoju" będę popierdzielać w nich do końca swoich dni.
Ja - człowiek z krwi i kości.
Ty - istota humanopodobna.
Ludzie się zmieniają. Połączenie ich cech osobowości czasami tworzy ładunek wybuchowy a częstotliwość zmian w ich plugawych duszyczkach zwiększa możliwość detonacji, erupcji, erekcji .. .w każdym razie czegoś co może przeformułować nasze życie - jak w transformersach. Wtem poświęcają noce wrzaskom, łzom, dźwiękom tłuczonych butelek, trudnościom i alternatywom dotyczących ich prawdziwej osobowości. Pod wpływem przypadkowych okoliczności ich wartości są dopasowywane do oczekiwań innych śmiertelników. Życie jest zbyt krótkie na to by udowodnić sobie kim się jest naprawdę więc po jaką cholerę trwonić czas by zadowolić innych...