Roman Rych.



Zdjęcie z serii "Jestem chora i nienormalna a rodzice mnie nie kochają" co sprawia tylko pozory, że jestem głupia ... chyba :D

Stęskniłam się szczerze mówiąc za opcją "NOWY POST" bo swego czasu zaniedbałam bloga i cały swój światopogląd przelałam na kartki papieru. Dzisiejszy dzień jest najbardziej romantycznym dniem od paru dobrych miesięcy. Przed chwilą wyszła ode mnie osoba, która uświadomiła mi, że pan Szanowny Sting nie nadaje się tylko do radia w samochodzie, w którym Jego piosenki zmuszają mnie do refleksji i marzeń ale nadają się również na takie dni jak dziś. Przepełnione magią, nastrojem, którego tworzą trzy świeczki, moja siwa piżama, instynkt, który karze mi się kiwać w prawo i lewo oraz same najprzyjemniejsze myśli które sprawiają, że jest mi ciepło, miło i ... magicznie. Wolałabym, byś nie odchodził. Nawet na krok.


Sztacham się piosenką, która jest teraz w moim profilu bo nie potrafię godzinami słuchać nastrojowych piosenek. Poza tym Metallica BARDZO POZYTYWNIE mnie nastraja ;] Obejrzyjcie tylko całą piosenkę na żywo z Francji. Hetfield wygląda tak zadziornie i tak męsko, że kiedy na niego patrzę to mam taki uśmiech, że wychodzi poza granice mojej twarzy. Nigdy nie myślałam, że kiedyś będę zachowywać się jak głupia nastolatka kochająca się w jakiejś gwiazdce. Publicznie i oficjalnie ogłaszam, że Hetfield jest moją platoniczną miłością. Dziękuję :D